Picdeer logo Browse Instagram content with Picdeer

@motheroftworeads

Edyta Giersz

motheroftworeads

Słupsk 🏠 👉🏼 Don’t call it a dream, call it a plan. 👈🏼 ✉️ motheroftworeads@gmail.com 157/2019📚 #bookstagram od 9.07.2018

  • 5K Total Likes
  • 514 Tot. Comments
161/2019📚 — „Nie chcę stać się człowiekiem,który za wszelką cenę narzuca innym swoją wolę i idzie przez życie,nie bacząc na wyrządzone szkody.Zawsze mi się wydawało,że nie mam wyboru.Ale minione miesiące pokazały mi,że życie jest nieprzewidywalne.Udowodniły,że jest coś,o co warto walczyć.I obudziły we mnie coś, czego dawniej nie czułem: odwagę.” — Ruby została zawieszona w Maxton Hall,ale wciąż nie jest w stanie uwierzyć,że James może być w to zamieszany.Nie zamierza się jednak poddać i robi wszystko aby tylko móc powrócić do szkoły i spełnić marzenie o Oksfordzie.W tym samym czasie James w dalszym ciągu mierzy się z obowiązkami rodzinnymi,a jego ojciec niczego nie ułatwia. Czy tej dwójce uda się w końcu zmierzyć z przeciwnościami losu i doczekają się w końcu szczęśliwego zakończenia?  Co do „Save us” zdania są podzielone.Część osób twierdzi że jest to najlepsza część z całej trylogii,część znowu jest zdania że jest najsłabsza.Szczerze mówiąc,ja sama nie wiem co o niej myśleć.Pierwsze dwa tomy wywołały we mnie sporo emocji,był szok,niedowierzanie,radość.W tym tomie czegoś mi zabrakło,w jakiś sposób czuję niedosyt,brak mi emocji z poprzednich części,chociaż z drugiej strony podobał mi się sposób,w jaki Mona Kasten przedstawiła dalsze losy bohaterów i to jak zakończyła tą trylogię.Dzięki temu,że w tej części Mona Kasten nie skupiła się tylko na Ruby i Jamesie,ale dała nam wgląd w wydarzenia i sytuacje dotyczące innych bohaterów,sprawiła że książka nabrała głębi i nie koncentrowała się jedynie na miłosnych relacjach,ale także na przyjacielskich relacjach i wzajemnej pomocy.Największą inspiracją dla czytelnika zdecydowanie jest Ruby.Mimo wielu przeszkód,jakie los rzucił jej pod nogi,walczyła o siebie i lepszą przyszłość o jakiej marzyła.Autorka po raz kolejny porusza ważne tematy,jak tolerancja czy chociażby ciężkie
160/2019📚 — „Dawna Tatum była słodka, dobra do zabawy. Tę nową chciał mieć na własność. Zdominować, zawładnąć nią. Była dla niego godnym przeciwnikiem, a Jameson uwielbiał wyrównaną walkę.” W wieku osiemnastu lat nieśmiała i naiwna Tatum popełniła błąd, który skutkuje odcięciem się od rodziny i ich pieniędzy. Przespała się bowiem z Jamesonem Kanem, który jest chłopakiem jej siotry. Kiedy po siedmiu latach Kane spotyka Tatum, okazuje się że dziewczyna nijak ma się do osoby z przeszłości. Z niewinnej i grzecznej dziewczyny stała się wulgarną i pragnącą dobrze się bawić kobietą. Rozpoczyna się pomiędzy nimi gra, jednak wkrótce granice zaczynają się zacierać. Jak zakończy się ta niebezpieczna gra? „Poniżenie” to dużo mroczniejsza książka niż się spodziewałam. No i powiem, że w pewnym momencie myślałam, że nie udźwignę tego co się dzieje dalej. Nie dlatego, że książka jest taka zła. Przyznaje, są w niej rzeczy które niekoniecznie przypadną do gustu wszystkim i ludzie o słabych nerwach mogą tego nie znieść. Chyba po prostu ostatnio miałam przesyt erotyków, także tych mocniejszych i nie trafiłam w czas z czytaniem tej książki. Niemniej jednak, końcowo jestem zadowolona. Zarówno Tatum jak i Kane to silne osobowości. Mamy jedynie przebłysk tego, jaka Tatum była wcześniej, ale różnica po tych siedmiu latach jest ogromna. Tatum dokładnie wiedziała czego chce, i chociaż niektóre z jej zachowań były dla mnie trochę niezrozumiałe, to i tak jestem przekonana, że właśnie taka postawa najwięcej wniosła do tej historii. „Związek” tych dwojga z pewnością nie należy do konwencjonalnych. Sytuacja między nimi jest mocno pokręcona i ostra, ale wciąż pełna emocji i tajemnic. Jestem przekonana, że dla fanów erotyków, zwłaszcza tych nieco mroczniejszych książka idealnie się wpasuje. Stylo Fantome kusi przejmującą i grzesznie seksowną fabułą,
„Chłopak, którego nie było” będzie miała swoją premierę 31.07 . Miałam kiedyś okazję przeczytać jedną książkę autorki, która bardzo mi się podobała, dlatego tym bardziej jestem ciekawa tej historii. Na dniach planuję ją przeczytać, wiec na pewno jeszcze przed premierą pojawi się recenzja 😊 niżej zostawiam wam opis, dajcie znać czy sięgniecie po tę książkę 💗 — JEŚLI NAPRAWDĘ KOGOŚ KOCHASZ, PRZEZNACZENIE ZAWSZE ZNAJDZIE DROGĘ  Martyna od dawna czeka na swoją szansę w życiu. Pracuje ponad siły w nadmorskim pensjonacie rodziców i powoli przestaje wierzyć, że cokolwiek może się zmienić. Aż pewnego dnia spotyka na plaży tajemniczego mężczyznę…  James mógłby być spełnieniem marzeń każdej kobiety, jednak zwraca uwagę właśnie na Martynę. Jako pierwszy wierzy w nią bezgranicznie i postanawia pokazać jej inny świat. Przy Jamesie Martyna odzyskuje wiarę w siebie i w to, że szczęście jest możliwe. Żadne z nich nie ma wątpliwości, że rodzi się między nimi prawdziwa miłość, gorąca i szczera. Martynie nie daje jednak spokoju fakt, że James do złudzenia przypomina chłopaka, który kiedyś był dla niej całym światem…  Co James ma wspólnego z tajemniczym Kubą?  Czy Martyna znajdzie w sobie odwagę, by zawalczyć o nową miłość?  Czy dusze, które niegdyś związał los, odnajdą się pomimo przeciwności?
Już tylko lekko ponad miesiąc dzieli nas od premiery najnowszej książki @ewapirce . Premiera „Dopóki nie zajdzie” jest bowiem 21.08. Książkę mam przyjemność objąć swoim patronatem, za co bardzo dziękuję autorce 💗 póki co nie mogę wam zbyt wiele zdradzić, ale jedno jest pewne - to nie jest zwykły romans, tym razem autorka nie skupia się na relacjach damsko - męskich. To historia, która pokazuje niszczycielski wpływ wojny na teraźniejszość oraz powracające demony. Smutna i brutalnie prawdziwa. Mam nadzieję, że jesteście przygotowani na emocje towarzyszące książkom Ewy i czekacie na premierę. 😍 niżej zostawiam wam jeszcze opis 😊 — Jeden rozkaz, jedna chwila, jedna śmierć.  To właśnie całkowicie i bezpowrotnie zmieniło życie Samuela Remseya. Przeszłość, którą chciał za sobą zostawić, nie pozwalała o sobie zapomnieć, pustosząc jego serce i umysł. Złamany, zraniony i pogrążony w smutku zapomniał o tym, co powinno stać się jego siłą – o rodzinie. Bez przerwy prowokował śmierć, śmiejąc jej się w twarz. Jednakże wszystko, co robimy, wraca do nas ze zdwojoną mocą. Przyszedł w końcu czas, że śmierć zadrwiła z niego. Został zepchnięty na samo dno egzystencji. Czekał na zgubę. Lecz zamiast tego otrzymał pomocną dłoń. Dzięki danej mu szansie uwolnił się od widm dnia wczorajszego, budując na nowo swoje życie. Pozorny spokój zaburzyła jednak osoba, która jako jedna z niewielu była w stanie w ciągu minuty zarówno go rozśmieszyć, jak i wyprowadzić z równowagi. Była jak mina przeciwpiechotna – niepozorna, ale cholernie niebezpieczna. Czy mężczyzna z tak burzliwą przeszłością jest w stanie pokochać? Czy zdoła otworzyć serce przed kobietą, która nie wierzy w miłość i nie chce jej w swoim życiu? Czy tych dwoje podda się przeznaczeniu, czy nieustannie będzie z nim walczyła?
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA PATRONACKA — 159/2019📚 — „Cisza. Pozwala mi zastanowić się nad swoimi myślami, rozważyć co jest ważne w życiu, a co nie ma znaczenia. Nie chcę być jedną z osób, które pod koniec życia spojrzą wstecz i zdadzą sobie sprawę, że przeciekło im ono przez palce.” — Hunter żył pełnią życia. Był młody, bogaty, kobiety do niego lgnęły, a jego życie toczyło się głównie od imprezy do imprezy, z mnóstwem alkoholu i narkotykami w tle. Kiedy rodzice postanowili to nieco ukrócić i wysłać go na Florydę do wujka, Hunter jest załamany wizją spędzenia wakacji z dala od przyjaciół i imprez. Zaraz po przyjeździe poznaje Ellison, charakterną dziewczynę, która jednym zdaniem potrafi rozwścieczyć Huntera do granic możliwości. To właśnie Ellison sprawiła, że Hunter przewartościował swoje życie nowo… — „Dla Ellison” to niezwykle piękna i poruszająca opowieść o miłości, dająca lekcję życia i przebaczenia, która sprawiła że śmiałam się, płakałam i stresowałam, a to wszystko na zaledwie 300 stronach. To jest jedna z tych książek, których nie sposób opowiedzieć i wytłumaczyć, ją po prostu trzeba przeczytać i przeżyć to wszystko samemu. Bez uprzedzeń, bez oczekiwań, bez świadomości tego co ma nadejść. Po prostu to poczuć. Już od pierwszej strony ta historia niesamowicie mnie wciągnęła, i choć tak bardzo nie chciałam żeby tak szybko się skończyła, to nie mogłam doczekać się rozwoju sytuacji, zwłaszcza po przeczytaniu prologu. Książka może być czasem bolesna. Ale mimo to ta historia ciągnie nas za nos i nie mamy innego wyboru jak tylko czytać dalej. Uwielbiałam obsadę postaci, zarówno Huntera i Ellison, jak i postacie poboczne. Hunter był postacią pełną wad, zagubionym i szukającym jedynie zabawy chłopakiem. Kiedy jednak poznał Ellison, widzimy jak zaczyna kwestionować pewne sprawy, szukać sensu i celu, mierzyć się z trudnymi
158/2019📚 — „Tack, prawda, uczciwość, wytrwałość, siła, miłość wszelkiego rodzaju i wybaczenie są czymś pięknym. Najpiękniejsze historie, jakie kiedykolwiek zostały opowiedziane, są jednocześnie tymi, które najtrudniej nam zrozumieć.” — Tyra pragnie wrócić do równowagi i spokojnego życia. Właśnie dostała pracę, która ma jej w tym pomóc. Wkrótce jednak okazuje się, że jej szefem ma być mężczyzna z jej snów, wytatuowany motocyklista z którym spędziła ostatnio gorącą noc. Kane „Tack” Allen kieruje się w życiu zasadą, że nie pracuje z kobietami, z którymi sypia. Kiedy tylko orientuje się, że Tyra ma zostać nową kierowniczką jego biura, od razu chce ją zwolnić. Tyra jednak walczy o zatrzymanie posady, a wtedy Tack stawia ultimatum – nigdy więcej się ze sobą nie prześpią. Pytanie tylko czy będą w stanie trzymać się ustalonych zasad? — „Wymarzony mężczyzna” to już czwarty tom z cyklu Mężczyzna marzeń i dopiero drugi, który miałam okazję poznać. Uwielbiam książki, w których bohaterami są seksowni motocykliści, dlatego chętnie sięgnęłam po tę książkę. Mając porównanie jedynie do tylko jednej poprzedniej książki, dla mnie ta część była zdecydowanie lepsza. Być może ze względu na główną bohaterkę, w poprzedniej części była bardzo irytująca, tutaj, choć momentami niezdecydowanie Tyry trochę mi nie pasowało, to jej zadziorność i ostry język zdecydowanie dały kilka plusów. Chemia pomiędzy Tyrą a Tackiem jest wyczuwalna już od pierwszych stron. Jesteśmy świadkami zmagań kobiety w świecie Tacka, gdzie motocykle, alkohol i kobiety są na porządku dziennym. W świecie pełnym złych chłopców i przemocy. Tack to typowy samiec alfa, ale poznajemy także jego drugą stronę – troskliwego ojca, który jest w stanie poświęcić wszystko dla swoich dzieci. W ani jednym momencie książka nie wydała mi się nudna, bohaterów polubiłam od
Dzięki uprzejmości @wydawnictwoniezwykle mam dla was do zgarnięcia książkę „Walcząc z cieniami” autorstwa Aly Martinez. Aby wziąć udział w rozdaniu należy: 🥊być obserwatorem @motheroftworeads 🥊zgłosić się pod postem oraz oznaczyć znajomych, którzy mogą być zainteresowani rozdaniem 🥊udostępnić ten post na swoim story i mnie na nim oznaczyć 🥊konta konkursowe oraz puste nie będą brane pod uwagę 🥊wysyłka tylko na terenie Polski  Rozdanie trwa od dziś, do niedzieli 21.07 . Zwycięzcę wylosuję do trzech dni po zakończeniu rozdania. Za wysyłkę odpowiada wydawnictwo 😊 Powodzenia! 💗 — #bookstagrampl #walczączcieniami #alymartinez #rozdanie #rozdanieksiążkowe #rozdaniepatronackie #wydawnictwoniezwykle #ksiazka #czytam #czytaniejestfajne #czytambolubie #bookpic #bookphotography #bookart #flatlaypoland #bookflatlay #bookig #instareading #readingworm #readinglife
157/2019📚 — „To była długa podróż. Naprawdę bardzo długa i bardzo trudna podróż – podróż w głąb siebie, w zakamarki swojego serca. Najtrudniej podróżować właśnie tam, mieć odwagę odkryć nieznane dotąd lądy, spojrzeć w oczy samemu sobie, podjąć wyzwania, którym trudno sprostać.” — Alicja w ostatnim czasie przeszła bardzo wiele – wypadek i śmierć męża, potem śmierć matki. Kiedy podczas sprzątania domu znajduje listy matki, nie zdaje sobie sprawy jak wielki sekret odkryje. Tak poznajemy historię Julii, chłopaka o błękitnych oczach, który uratował jej życie i wielkiej miłości, osadzonej w czasach Polski Ludowej.  Kiedy tylko dostałam propozycję zrecenzowania książki, nie zastanawiałam się długo. Miałam nadzieję otrzymać przyjemną, romantyczną historię, dzięki której będę się odprężyć, i która stanowić będzie doskonały przerywnik między parnymi i niegrzecznymi książkami których u mnie ostatnio bardzo dużo. Nie spodziewałam się jednak, że na kartach tej powieści kryje się znacznie więcej, a ta historia będzie tak piękna i niezwykle emocjonalna. Akcja powieści podzielona jest na kilka części. W czasie rzeczywistym możemy być świadkami zmagań Alicji ze śmiercią jej matki. Autorka doskonale ukazała sposób radzenia sobie ze stratą matki, ale także babci. Widzimy ich niepewność, codzienność która stała się jakby mniej kolorowa, niepełna. Widzimy jak trudno Alicji powrócić do obowiązków, by nie zatracić się w przygnębiającej rutynie oraz smutku, bo musi być silna przede wszystkim dla swojej córeczki. Kolejna część ma miejsce kilkadziesiąt lat wcześniej, przenosimy się do Polski Ludowej i czasów rządów Gomułki. Anna Płowiec idealnie ukazała wydarzenia tamtych, jakże burzliwych czasów. Czasami miałam nawet wrażenie, że nie tylko czytam tę historię, ale także stoję gdzieś obok bohaterów i jestem świadkiem każdej sytuacji, tak
156/2019📚 — „Klęczałam w błocie z twarzą zwróconą ku niebu Mandżurii. Słyszały mnie tylko gwiazdy. Opłakiwałam swoją niewinność i wyrzucałam wściekłość każdej z chwil, w której nazwano mnie dziwką.” — Amerykanka Anna Carlson przebyła długą drogę do sierocińca w Korei, tylko po to aby dowiedzieć się, że jej biologiczna matka zmarła przy porodzie. Kiedy zdruzgotana próbuje opuścić sierociniec zaczepia ją starsza kobieta wręczając tajemniczy pakunek i kartkę z adresem. Dzięki temu trafia do mieszkania Hong Jae-hee i poznaje historię kobiet, które zostały niewolnicami japońskich żołnierzy podczas trwania II wojny światowej. Kobieta zna ją bardzo dobrze, ponieważ sama była jedną z nich… — Bardzo rzadko zdarza mi się trafić na książkę dotyczącą jakiegoś historycznego okresu, która wciągnie mnie już od pierwszych stron i stając się wręcz nieodkładaną aż do momentu przerzucenia ostatniej strony. „Córki smoka” choć jest dziełem fikcyjnym, to opiera się na faktach, ukazując brutalne i przerażające wydarzenia. W miarę upływu książki zdałam sobie sprawę z tego, jak silne były te kobiety. Autor doskonale poradził sobie z przedstawieniem tej opowieści, jest niezwykle wstrząsająca, a sposób w jaki William Andrews opisuje to wszystko co się działo w „strefie komfortu”, ożywia całą historię pokazując okropności i mnóstwo cierpienia jakie przeżyły te kobiety. To, w jaki sposób były one traktowane jest nieludzkie i niewybaczalne, z pewnością powinno wzmocnić potrzebę ochrony praw człowieka. To naprawdę przerażające i ciężko uwierzyć w to, że człowiek może traktować drugiego człowieka właśnie w taki sposób. „Córki smoka” to niezwykle emocjonalna, bardzo dobrze napisana opowieść o wojnie, odporności i przetrwaniu. Straszna i smutna, ale jednocześnie pełna nadziei. To historia, którą trzeba poznać i o której trzeba mówić głośno,
155/2019📚 — „Nazywam się Victoria King. Mam prawie piętnaście lat, chodzę do dziewiątej klasy prywatnej szkoły Świętej Anny i mam pewną kłopotliwą przypadłość… A mianowicie czasem znikam z jednego miejsca, by sekundę później pojawić się w innym. Ot tak,bez ostrzeżenia.” — Piętnastoletnia Victoria kiedy tylko poczuje zapach cynamonu znika i pojawia się gdzieś innej. W świecie równoległym, jednak miejscami zamienia się w dość złośliwą dziewczynę która wygląda identycznie jak ona. I kiedy ona Victoria próbuje się odnaleźć, tamta sieje spustoszenie w jej świecie. Czy Victoria poradzi sobie z tym wszystkim zanim jej drugie ja namiesza całkiem w jej życiu? — „Cynamon, chłopaki i ja” to dosyć interesująca i zabawna młodzieżówka. Do sięgnięcia po tę książkę namówiła mnie @czytam_o_zmroku i powiem szczerze, że nie żałuję czasu spędzonego przy książce. Oprócz tego, że czyta się ją naprawdę bardzo szybko, to dość intrygująca fabuła, zabawni bohaterowie, a przede wszystkim główna bohaterka, która jest ciekawą postacią, sprawiły że bardzo dobrze bawiłam się podczas lektury. Autorka pokazuje obawy i problemy nastolatków związane z okresem dojrzewania czy pierwszą miłością. Styl pisania autorki jest świetny, wykonanie i pomysł również. Mimo tego, że młodzieńcze czasy już dawno za mną, nie miałam żadnego problemu aby wczuć się w klimat tej książki. Postacie wykreowane przez Dagmar Bach wydawały się bardzo wiarygodne, zarówno Victoria jak jej rodzina i przyjaciele bardzo szybko nabrały kształtu, a to pozwoliło uwierzyć, że cała ta historia nie jest tylko fikcją. Nie byłabym sobą, gdybym oczywiście nie pochwaliła pięknego i przykuwającego wzrok wydania tej książki. Pomysł ze znikającą postacią – genialny! Jeśli tylko będę miała możliwość to bardzo chętnie sięgnę po kolejne tomy 😊
Już tylko niecałe dwa tygodnie dzielą nas od premiery książki „Dla Ellison”. To piękna i emocjonalna historia, która z pewnością wyciśnie morze łez. Ale uwaga! Nie będą one tylko oznaką smutku, bowiem zadziorność głównej bohaterki niejednokrotnie rozbawi was do łez! 😁 niedługo pojawi się moja recenzja, tymczasem zostawiam wam opis książki, a trochę później na moim story pojawią się początkowe rozdziały z książki 😊dajcie znać, czy macie w planach ją przeczytać 😍 PREMIERA 24.07 — Gdy miałem dziewiętnaście lat, interesował mnie tylko seks, narkotyki i imprezy. Miałem wszystko – wygląd, szybki samochód, gorącą dziewczynę. Nic w życiu nie było dla mnie ważniejsze. Dopóki nie poznałem Ellison James… Kiedy spotkałem ją po raz pierwszy, była jak rozwścieczony byk. Wepchnęła mnie do błota i obrzucała wyzwiskami tak szybko, że ledwo nadążała z ich wymówieniem.  Była złośliwa. Była nieuprzejma. Wyprowadzała mnie z równowagi jak żadna inna kobieta.  Spędziłem z nią lato i towarzyszyłem jej przez trzy miesiące... Otworzyła mi oczy. Zmieniła moje życie. Sprawiła, że stałem się lepszym człowiekiem. — #bookstagrampl #polskiebookstagramy #zapowiedz #zapowiedziksiążkowe #dlaellison #wydawnictwoniezwykle #becauseofellison #romanticstory #romanticbooks #romans #czytam #ksiazka #czytaniejestfajne #czytambolubie #booklover #bookstagramfeature #bookstagramtopasja #kimmersbooks #flatlaypoland #flatlaylove #bookflatlay #flatlaytoday #flatlaystyle #bookig #instareading #igreads #bookblog #bookblogger #bookreviewer
365 dni. 1 rok. Dokładnie tyle minęło odkąd podjęłam spontaniczną decyzję i założyłam bookstagrama. Pomyślałam sobie wtedy: „kurczę, mam mnóstwo książek, czytam dużo, chyba potrzebuję więcej książkowych ludzi w moim życiu”. To był impuls. I choć przez ten czas bywaly lepsze i gorsze momenty, to nie żałuję tej decyzji, przede wszystkim dzięki ludziom, których miałam okazję poznać. I wiecie, początkowo wydawało się to dosyć proste: przeczytam książkę, zrobię jakieś zdjęcie, napisze kilka słów, no jaki tu wysiłek? Tak tak, byłam naiwna 😅 z czasem doszłam do wniosku, że samo zrobienie zdjęcia wymaga dużo cierpliwości i pracy (zwłaszcza w moim przypadku, gdzie zanim wybiorę jedno właściwe zdjęcie napstrykam ich kilkadziesiąt, a i tak nigdy nie jestem do końca zadowolona 🙈) . To samo z pisaniem recenzji. Nie raz słyszałam: przecież to banalne, piszesz to co myślisz i po sprawie. Ale co kiedy jedyne co ciśnie ci się na usta to słowa niekoniecznie nadające się do publikacji? 🤭 No właśnie, i wtedy pojawia się problem: co napisać i jak napisać, żeby nikt nie odebrał tego jako hejt i atak na autora. Także PRACA, PRACA i jeszcze raz PRACA. I choć nie jest perfekcyjnie, to staram się jak mogę, i choć jest to czasochłonne hobby, to rzeczy które z niego wyciągam sprawiają, że jest tego warte 😊 to przede wszystkim WAM dziekuję za ten rok! 💗 — #bookstagrampl #ksiazki #urodzinybookstagrama #roczek #goodvibes #goodyear #czytam #czytambolubie #czytanierozwija #czytambolubie #bookstagramtopasja #bookstagramfeature #instareading #readinglife #bookstagrammers #bookaddicted #bookalicious #bookflatlay #flatlaypolska #flatlaynation #ksiazki #booksbooksbooks #readmorebooks #readabook #readingaddict #czytamksiążki #bookish #bookig
154/2019 📚 — „Życie jest zbyt krótkie, by marnować je na iluzję szczęścia. Nie da się uciec przed kłopotami, przed bólem, cierpieniem. Teraz się wydaje, że wszystko masz pod kontrolą, ale przyjdzie taki moment, że nie będzie nikogo, kto poda ci rękę.” — Agnieszka prowadzi blog, na którym znaleźć można przepisy na szczęście. Jeździ na różnego rodzaju szkolenia, które testuje na sobie i potem je recenzuje. Jest zadowolona ze swojego życia, kocha swoją pracę i jest przekonana, że w tej chwili nic jej nie brakuje. Kiedy dostaje zaproszenie na ślub siostry, jej życie wywraca się o 180 stopni. Wtedy także poznaje Bartka, któremu niedawno zmarła siostra i który nie bardzo radzi sobie ze stratą. Postanawia mu pomóc, a między nimi zupełnie nieoczekiwanie zaczyna rodzić się uczucie. Czy specjalistka od szczęśliwego życia odnajdzie się w tej burzliwej choć gorącej relacji? — „Testerka szczęścia” to ciepła i lekka opowieść o zwykłym życiu, które zupełnie nieoczekiwanie może ulec zmianie, a także o sposobach na jego przeżycie. Autorka w prosty, ale bardzo przekonujący sposób uświadamia nas, że to w dużej mierze od nas zależy jak przejdziemy przez życie, którą drogę wybierzemy i czy uda nam się odnaleźć szczęście o jakim każdy z nas marzy. Tak jak i Agnieszka, tak i my w codziennym życiu musimy stawić czoła wielu przeciwnościom losu, ale bardzo ważne w tym jest by nie poddawać się na starcie. Choć książka nie była zbytnio emocjonalna, nie było zbyt dużego napięcia czy dramatu, to i tak czytało mi się ją przyjemnie i naprawdę byłam ciekawa jak rozwinie się sytuacja Agnieszki. Być może fabuła nie jest zbyt oryginalna, może jest jedną z wielu podobnych, jednak to, co czyni tę historię naprawdę dobrą, to sposób w jaki autorka ją opowiada. Wydawała się prawdziwa, tak że wiele osób mogłoby się do niej odnieść i znaleźć odpowiedniki we własnym życiu.
153/2019 — „Zawsze wiedziałam, że życie w Everless może być okrutne i zależeć od przypadku – jeśli człowiek przestanie być użyteczny, zestarzeje się, rozchoruje, albo straci kończynę, Gerlingowie pozbywają się go w mgnieniu oka. Ale okazuje się, że to jeszcze mroczniejsze miejsce, niż mi się w dzieciństwie wydawało.” — W królestwie Sempery czas jest walutą. Krew poddanych zostaje przetopiona na żelazne monety. Dzięki nim ludzie nie tylko mogą kupić żywność, ale także przedłużyć własne życie. Siedemnastoletnia Jules, by uratować życie ojca musi wyruszyć do Everless i pracować, by ojciec nie musiał przelewać swojej krwi. Niestety wiąże się to ze sporym ryzykiem, jej ojciec stara się za wszelką cenę trzymać Jules z dala od tego miejsca. Mnóstwo tajemnic i śmierć ojca spowodują, że Jules będzie chciała zbliżyć się do śmiertelnie niebezpiecznej królowej. Tylko czy wyjdzie z tego cało? — Początkowo, kiedy zaczęłam czytać tę książkę miałam przed oczami obraz filmu „Wyścig z czasem” z Justinem Timberlake, który swoją drogą uwielbiam. Dlatego też byłam ciekawa, czy podobny pomysł na fabułę przypadnie mi do gustu w formie książki. I muszę przyznać, że naprawdę miło się zaskoczyłam, oczywiście pozytywnie. Podobał mi się sposób, w jaki Sara Holland wykreowała postaci i ukazała ich rozwój, podobał mi się sam zamysł fabuły, podobał mi się ten intrygujący, krwawy i niebezpieczny świat. Już od pierwszych stron autorka totalnie wkręciła mnie w tę historię, a jej pismo sprawiło, że byłam oczarowana ta historią. Sposób, w jaki autorka zbudowała ten świat tak wpłynął na mnie, że zaczęłam rozumieć trudną sytuację Jules i naprawdę byłam ciekawa czy będzie w stanie poradzić sobie z tym co ją czeka. Tempo powieści dla mnie było idealne, nie za szybkie ani nie za wolne, i nawet to, że dotarcie do głównego wątku zajmuje trochę czasu mnie
Wczoraj Instagram strajkował i postu dodać nie mogłam. Dzisiaj nadrabiam i w związku z wczorajszą premierą „Ring Girl” wrzucam wam kilka cytatów z książki. Moją recenzję możecie znaleźć kilka postów wcześniej, książka jest zupełnie inna niż poprzednie wydane przez @k.n.haner i naprawdę ją polecam 😍 Miłego dnia kochani! 💗 — 🥊 „Żadne z nas nie znało się na miłości, ale ona chyba właśnie taka była. Zaskakująca. Zmuszała nas do rzeczy, których nie rozumieliśmy. Wciskała w usta słowa, których się baliśmy. Była bezwzględna, ale bez tego nikt nigdy nie zakochałby się naprawdę.” 🥊 „Życie w kłamstwie wydaje się proste. Wystarczy po prostu nie mówić prawdy. Brzmi banalnie, ale na dłuższa metę jest to ogromnie męczące.” 🥊 „- A co jest złego w miłości? (...) - Wszystko. Miłość jest zła i odbiera ludziom rozum.” 🥊 „Bo w miłości nie ma kompromisów. Można się temu poświęcić i walczyć o uczucie albo bawić, ignorować, a potem zostać z pustym i niezdolnym do miłości sercem.” 🥊 „I wtedy zrozumiałam, że naprawdę byłam jego opoką. Przy nikim innym na tym świecie nie uspokajał się tak bardzo i tak szybko. Byłam słabością w jego twardym i zamkniętym na innych sercu.” 🥊 „Popełniajmy błędy, naprawiajmy je, cieszmy się z sukcesów i wyciągajmy wnioski z porażek. Nikt nie jest nieomylny, ale na naszej drodze zawsze pojawia się ludzie, których powinniśmy z całych sił zatrzymać przy sobie jak najdłużej.”
PRZEDPREMIEROWA RECENZJA PATRONACKA — 152/2019 — „Co byście zrobili, gdyby cel, który pchał was do przodu przez całe życie, nagle rozwiał się jak mgła? Racja. Znaleźlibyście nowy. Ja już go znalazłem. Lexi. Uśmiecham się nad gazetą. Złamię ją.” — Alexa w wieku 16 lat uciekła z domu i przez jakiś czas mieszkała na ulicy. Mimo dość paskudnej przeszłości wyszła na prostą, ma pracę którą uwielbia i w której może pomagać innym ludziom. Ma także stalkera. Meżczyzna z kapturem na głowie, który od dłuższego czasu obserwuje Alexę. Kiedy niespodziewanie Alexa zostaje napadnięta to właśnie on ratuje ją z opresji. Wkrótce Alexa dowie się więcej niż z początku zakładała, a jej stalker – Twitch, okaże się bardziej niebezpieczny niż przypuszczała… — Ohh, jakie to było dobre! Twórczość Belle Aurory pokochałam po zabawnej i uroczej serii Friend-Zoned, dlatego byłam naprawdę bardzo ciekawa jak autorka poradzi sobie w innym, mroczniejszym klimacie. Ta książka z pewnością nie jest dla każdego, lecz jeśli ktoś lubi książki z gatunku Dark Erotic z pewnością będzie zadowolony. „Raw” cechuje intensywna, napięta, tajemnicza i momentami zdawać by się mogło nieco popieprzona fabuła, ale właśnie to jest w niej takie dobre. Belle Aurora stopniowo odkrywa wszystkie tajemnice, i choć cała ta historia zdaje się być przewidywalna, to nie jest ona łatwa. Jest przesiąknięta bólem i strachem, a co jak co, ale autorka potrafi przekazać to wszystko w taki sposób, byśmy zatracili się w tej historii i przeżywali wszystko z bohaterami. Książka być może dla niektórych w bardzo szokujący sposób, przedstawia coś więcej niż tylko relację pomiędzy Alexą a jej stalkerem. Porusza dosyć ciężkie tematy, o których nie chcę mówić aby za bardzo nie spojlerować. Niemniej jednak spowodowały one, że do głowy zaczęły napływać pytania, na które niekoniecznie znalazłam prostą
151/2029📚 — „Życie jest jak przewracające się kostki domina. Ludzie twierdzą, że można odciąć się od przeszłości, ale to niemożliwe, bo przeszłość stanowi część tego, kim jesteś i kim będziesz.” — Helena od 10 lat jest szczęśliwą mężatką. Wraz z Williamem wychowuje syna Heleny, oraz dwójkę wspólnych dzieci. Nikomu nigdy nie zdradziła kto jest ojcem jej syna. Kiedy po 20 latach przyjeżdża do Pandory – pensjonatu na Cyprze który odziedziczyła po swoim ojcu chrzestnym, spotyka tam Alexisa – ukochanego sprzed lat. Nie spodziewa się jednak, że te wakacje tak znacząco wpłyną na życie nie tylko Heleny, ale także jej rodziny.  W trakcie czytania tej książki zrozumiałam, dlaczego tak dużo osób chwali twórczość Lucindy Riley. Lekkie i przyjemne pióro, przejmująca i dowcipna historia, do tego kilka sekretów do odkrycia po drodze, wspaniałe i niedoskonałe postacie, a przede wszystkim bogactwo opisów złożyły się na naprawdę bardzo przyjemną opowieść o miłości, przebaczeniu i nadziei. Tłem dla wszystkich wydarzeń jest Pandora – podupadający budynek na Cyprze. Ciepło otoczenia oraz jego piękno zdaje się być tak żywe, jakbyśmy byli tam i przeżywali wszystko z bohaterami, zostajemy wciągnięci w ich życie, autorka nie ma problemu z utrzymaniem naszego zainteresowania i w jakiś sposób emocjonalnie uzależnia nas od tej historii. Większość opowieści dzieje się latem 2006, a fabułę mamy podzieloną między dziejącymi się wydarzeniami i prowadzonym dziennikiem przez Alexa – syna Heleny. Przede wszystkim to właśnie za sprawą dziennika, autorka wniosła mnóstwo dowcipu do tej opowieści. Możemy poznać go jako młodego, ale bardzo wrażliwego i mądrego chłopca, który choć zmaga się z typowymi dla nastolatków problemami, ma także ogromne poczucie humoru. Ostatnia część książki pokazana jest już z 10-letnim przeskokiem, w którym możemy zobaczyć jak dalej
Tym razem do wygrania mój kolejny patronat, czyli książka „Dziewczyna, którą znał”. Aby wziąć udział w rozdaniu należy: ♟być obserwatorem @motheroftworeads oraz @wydawnictwoniezwykle ♟zgłosić chęć udziału w rozdaniu i zaprosić znajomych do zabawy ♟udostępnić informacje na story bądź profilu z oznaczeniem @motheroftworeads ♟zostawić kilka ❤️ pod ostatnimi zdjęciami ♟konta puste i konkursowe nie będą brane pod uwagę  Rozdanie trwa od 1.07 (dziś) do 7.07 (niedziela). Zwycięzca zostanie wylosowany do trzech dni od zakończenia rozdania. Powodzenia! 💗 — #bookstagram #bookstagrampl #rozdanie #rozdaniepatronackie #rozdanieksiążkowe #dziewczynaktórąznał #thegirlheusedtoknow #traceygarvisgraves #wydawnictwoniezwykle #flatlaypoland #flatlaylove #flatlaybooks #bookstagramtopasja #bookstagramfeatures #bookaddicted #bookalicious #czytam #czytambolubie #czytaniejestfajne #ksiazka #flowerflatlay #lovereading #readinglife #bookworm #booknerd #booknookstagram

Loading